Napisane przez: korpostajl | 3 lipca 2013

Korpomowa coraz to szersze kręgi zatacza

Dziś materiał społeczno-edukacyjny (nie sponsorowany).

Jak bardzo zaskoczony być może człowiek nawykły do tego, iż tzw. ponglish słyszy tylko u siebie w korpo zdając sobie nagle sprawę, jak szerokie kręgi ona zatacza. Jak pół Polski zdecydowałem się dziś śledzić poczynania Kubota i Janowicza, jak wielkie było moje zdziwienie, gdy…

ScreenHunter_39 Jul. 03 17.47

No właśnie, rozumiem doskonale, że „słownictwo branżowe”, już nawet ten „wolej” tak nie dziwi, ale „return”?? Wydaje mi się , że słownictwo nasze jest na tyle bogate, iż tak proste słowo dało by się bez problemu zastąpić… Jak widać niegdysiejsza moda na wplatanie w zdania wyrazów obcych (spolszczonych), które nie wiem, mają nadawać wypowiedzi charakter bardziej branżowy, inteligenty (że niby tacy jesteśmy tenisowi ohoho) trzyma się w Polsce dobrze 😉

Reklamy

Responses

  1. W jezyku sportowym angielska kalka szerzy sie od dawna. golkipery, kikniecia itp

  2. nóż się w kieszeni otwiera…

    • 😀 szkoda, że niektórym częściej słownik się nie otwiera 😉


koment

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: