Napisane przez: korpostajl | 10 lipca 2015

O spotkaniach „in the face”

Po ostatnim temacie kuchennym przenosimy się na chwilę z powrotem za biurko, gdyż ten rejon przebywania korpo człowieka (w teorii najdłuższego przebywania) będzie dziś bohaterem tego wpisu.

Przedstawiam wam więc garść tekstów zasłyszanych podczas wykonywania swoich obowiązków na „ołpenspejsie”:

1. – To przecież nigdy nie stało na tym stejdżu???

2. – (spec od IT) Ten błąd wynika z jakiegoś dziwnego konfigurejszyn tego programu…

i dzisiejszy tekst tytułowy:

3. – Powiedz mu, żeby zorganizował z nami spotkanie „in the face” 😀

W następnej opowieści, po kuchni i biurku przeniesiemy się do toalety… ale nie zrażajcie się, obejdzie się bez drastycznych scen, będzie za to z pewnością śmiesznie 🙂

Advertisements

Responses

  1. „In the face” to po angielsku w opozycji do czegoś, wbrew czemuś, ew. „prosto w twarz”. Ciekawe, co to za spotkanie ktoś planuje… 😉

    • hahaha tego niestety się nie dowiedziałem 🙂

  2. In the face – na twarzy, brzmi prawie jak „na plaży”.
    Kto wie, może to nie jest błąd językowy, a jakieś letnie hasło znane tylko wtajemniczonym 🙂

    • Możliwe, że to jakiś mniej lub bardziej tajemniczy kod :p


koment

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: